czwartek, 22 listopada 2012

Danny the dog....

W sumie to siedzę i myślę i sam nie wiem co począć ze Sobą...
Świat to ciekawe urządzenie, hmm ;p
Z góry chciałbym przeprosić za brak ładu i składu ale sami wiecie piszę co myślę ;D

Swoją drogą wiem że nie lubisz mojego rapu, wiesz hmm bo słucham w aucie tego przy czym można sie odprężyć. Jeśli potrzebuje czegoś innego słucham też rapu ale wchodzi trochę inny klimat i tak naprawdę teksty niektórych potrafią poruszyć i dać do zastanowienia
Do przesłuchania Paluch "Za wszystko".

Jestem po obejrzeniu Danny the dog (in polisch league "Człowiek Pies") polecam wszystkim którzy nie oglądali - tak wiem dużo krwi zabijania - ale ten film czegoś uczy wystarczy go obejrzeć.

Swoją drogą Kochanie Moje Najdroższe wiesz że Cię kocham wiesz że przy Tobie robię różnie rzeczy że przy Tobie się na niektóre rzeczy odważyłem.
Tak samochód moją pasją ale jednak tatuś mój nauczył mnie jednej ważnej rzeczy - zrób Sobie piramidkę co jest najważniejsze i układaj Sobie wszystko podspodem według wartości ...
Byłem sam nie miałem nikogo to ustawiłem Sobie samochód na pierwszym miejscu - a kto "bogatemu" zabroni :P heheheh
Ale to wszystko się zmieniło jak Ciebie poznałem - sama pewnie zwróciłaś uwagę jak zaczęło się wszystko "urywać" odkąd Ciebie poznałem lepiej... Wiesz jesteś dla mnie najważniejsza w tym momencie i to z Tobą chcę spędzić reszte życia - tak wiem jak na 21letniego chłopaka bardzo odważne stwierdzenia.
Tak wiem masz 17 lat- ale powiedz mi co z Tego jak nic ale to nic nie przeszkadza mi w Twoim sposobie bycia.
Zauważyłem że i Ty się lekko zmieniłaś przy mnie :) cytując zasłuchane dzisiaj w Gulfie ;
Drugiego człowieka nikt nie zmieni jeśli sam nie będzie tego chciał.
Cała prawda - gdy zorientowałem się że jesteś dla mnie całym swiatem zacząłem przewartościowywać niektóre sprawy tak byś stała się najważniejsza.
Szczerze? jeśli nawet bym teraz kupił Alfę nie była by już ważna tak jak Ty jesteś - nawet jakby to byla ta Alfa ktorej oddałem serce - a Wiesz czemu? Bo jestem jak nigdy pewien miłości do Ciebie i wiem że z Tobą będę szczęśliwy żę to Ty dasz mi potomstwo że To Ty zawsze będziesz przy moim boku że To Ty zawsze będziesz mnie wspierać. Wiesz jak jest nie muszę tu tego opisywać ale cóz.
Czasami to co przeczytane bardziej oddziałowuje na psychikę - matko ile tego tu wyszło a wpadłem na chwilę.

ale tak to jest gdy człowiek ma mętlik gdy coś mu siedzi w głowie ...


PS. Kocham Cię i uciekam spać ;*

czwartek, 18 października 2012

oj tam

Czemu On wgl wstał Tego dnia o 8 ? Nikt nie wie, coś sprawiało że nie mógł spac dłużej.
Siedział do 5 na kompie, doszukiwał się przyszłości w innych krajach byle nie w swoim - nie widział już w Nim dla Siebie przyszłości.
Wstał, ubrał się zaliczając w miedzy czasie poranną toaletę i jakieś śniadanie, wyszedł z domu podszedł do swojego auta, odpalił je. Słuchał jak miło mruczy dośc specyficzny silnik boxera którego szukał pół roku by przełożyc. Tak malutka alfa z 2 litrowym silnikiem od subaru była jego marzeniem.
Ruszył w kierunku miasta, nie spieszyło mu się nigdzie jechał 40km/h szukając sensu życia w tym że jakim umierającym mieście. Jeździł tak bez celu dobre kilka godzin, aż zadzwonił telefon: "Synek wracaj o 13 obiad". Gdy zajechał do domu siedziała w Nim tylko mama, zrobiła obiad dla Siebie i dla Niego.
Ojciec jak zwykle gdzieś w trasie, brat na jakiejśc koloni, a siostra zwiedza Polskie może ze swoim chłopakiem. Jako iż nie miał planów na popołudnie, jak to zwykle bywało po obiedzie rozłożył się na dywanie oglądając z mamą telewizje. Gdy tak leżał i czekał na wiadomośc od kumpli gdzie tego wieczoru się ustawiają, by znowu "sterroryzować" miasto pomrukami swoich maszyn, dostrzegł ją na czacie na fejsbuku, tak da dziewczyna od początku jak tylko ją zobaczył przez przypadek na osiedlu wywołała u Niego jakieś mocniejsze bicie serca - to było dziwne bo takie uczucie znał, ale tylko jak wpadał w trans, jadąc autem.
Postanowił do Niej napisac, "a co tam raz się żyje" - pomyślal.
Rozmowa przebiegała dośc dziwnie, miał wrażenie że dziewczyna jako takiej chęci na rozmowę nie ma.
Spytał czy słyszała o koncercie w centrum miasta, -
"Tak słyszałam, nawet miałam iśc ale czuję się tak fatalnie że nawet nie podniosę się z łóżka" - odpisała mu.
- Słuchaj jest sobota, ładna pogoda za oknem a Ty będziesz siedziec w domu? Niewypada. Powiedz mi co masz do stracenia, wyjdź ze mną przejedziemy się, jak poczujesz się gorzej to odwiozę Cię do domu, wystarczy jedno Twoje słowo. - odpisał jej licząc że może tak ją przekona.
- Słuchaj, Karol naprawdę nie mam chęci iśc.
- Patrycja cały dzień chcesz spędzic w łóżku? - czekając na odpowiedź postanowił działac.
- Masz 32 minuty aby byc u mnie pod blokiem.
- Wiesz Karol no nie wiem. Nie czuję się za dobrze.
- 31 minut i 28 sekund i czas ucieka.
- Dobra, dobra będę. - zobaczył tylko jak ikonka z trybu online zmienia się na offline.
Poszedł do Siebie trochę się ogarnął, sprawdził pocztę, wypił do końca zaparzoną przez mamę kawę.
Spojrzał na zegarek "o matko minęło już pół godziny". Zerwał się od stołu i ruszył w stronę przedpokoju, założył buty po czym ruszył pod blok. Gdy wychodzi z klatki spojrzał na zegarek - tak właśnie mineło 32 minuty a jej nie widac"- pomyślał, gdy zaczął schodzic po schodach ujrzał Ją spokojnie maszerującą w swoją stronę, podszedł do Niej przywitał i powiedział podając rękę - Cześc, spóźniłaś się.

CDN....

4 lata

Na 8 do pracy, a ja męczę laptopa - super.
Ale kurde tak Sobie myślę ile to jest 4 lata?
Wiadomo że 4 lata to: 48 miesięcy, 1461 dni, 35040 godzin, 2102400 minut i 126144000 sekund, i jeśli patrząc na lata wydaję się mała liczba to już patrząc na sekundy wydaje się mega ogromna.

Wiem P. że rocznikowo masz 17 lat, wiem także jacy ludzie w takim wieku potrafią byc.
Ale przyznam Ci szczerze, że gdzieś tam w środku mnie to drażni.
Kurde nawet nie wiem jak to wszystko opisac by było dobrze, bo przecież czytając można wywnioskowac że dla mnie coś przeminęło i chciałbym to zakończyc- a tak nie jest!!

Tak jak byłem pewny mojej Alfy, tak teraz jestem pewny mojej miłości do Ciebie, może to dziwne chłopak 21 lat, ma już w planach założenie rodziny, wybudowanie domu - wiesz co może i dziwne może i Patrząc na moje dotychczasowe życie wydaje się to wręcz niemożliwe że myślę o takim czymś ale to prawda.
Wiesz do życia podchodzę trochę inaczej niż więszkośc ludzi w moim wieku, ale to raczej kwestia wychowania, tego co przeżyłem i tego co widziałem. .Wiem że połowa tak wcześnie zawieranych małżeństw się rozpada, bo ludzie dopiero zauważają jak to jest życ na własny rachunek.
Ale cóż poradzic, mój ukochany tatuś wyrobił we mnie dobrą piramidkę i nauczył ważnych rzeczy - i chwała mu za to! - to on pokazał mi że wystarczy samochód i można zwiedzic niezły kawał Polski, pokazał mi także że są momenty w życiu gdzie człowiek nie liczy się z kosztami. - ale to nie post o Tatusiu tylko o moim najdroższym skarbie.

Chwila odpoczynku :P
- Słoneczko?
- co tam ?
- Już zaszło - może i jestem chory psychicznie na Twoim punkcie ale właśnie widzę przed oczami Twój uśmiech.


CD.
Zaskakujesz mnie kobieto niesamowicie, nie wiem czy robisz to tylko po to bym jak najdłużej przy Tobie wytrzymał, czy naprawdę tego chcesz.
Kurde nie spodziewał bym się nigdy pytania z Twoich ust czy nauczę Cię takich rzeczy samochodem jak to ja mam w nawyku.
Kurde te Twoje słowa "Fajnie by było zasypiac i budzic się przy Tobie" kobieto nawet nie wiesz jak ja o Tym marzę.

Mętlik w głowie brak snu nie pozwala mi racjonalnie myślec by coś więcej tu napisac.

Nie wiem ile osób tak naprawdę przegląda tego bloga i go czyta ale dla wzystkich pozdrowienia ;)

"Kiski, loFki, Ślimaczki xd"

poniedziałek, 1 października 2012

Likwidacja

Z Przyczyn mniej lub bardziej zależnych odemnie, przygotowuje się do zamknięcia tegoż bloga jak i photobloga - za niedogodności chciałbym przeprosić.











!     M     Ę     T     L     I     K     W     G     Ł     O     W     I     E     !

sobota, 22 września 2012

Gdy pokonujesz strach możesz stracić cały świat.

Życie, czym jest życie jak bardzo jest ważne?
Młody - czyli głupi, wariat, bez ambicji, tylko by balował...

Coś w tym jest, Byłem sam miałem auto, miałem za co zatankować więc, kręciłem się bliziutko "czerwonej Lini" (tkw, odcinka w aucie, w życiu? w życiu linia pomiędzy życiem a śmiercią).

Ogólnie sprawa fajna wychodzisz z domu żegnając się i nie mam pojęcia czy wrócisz, niby auto jakiś wielkich mocy nie miało, ale jednak 130 lekką nogą szło, wyścigi zabawy, sprawdzanie V-maxa igranie z życiem, kurde człowiek żyje na takiej adrenalinie że już staje się świadomy że może do domu nie wrócić. Ile razy sytuacje były praktycznie pod bramkowe i młode ogarnięcie i fart dawał szansę i jakoś można było się wybronić przed kostuchą.

Ale odziwo wszystko się zmieniło kiedy poznałem P. Jakoś tak wszystko się ukróciło - ale nie przez Nią a raczej dla Niej... Jak tak Się zastanawiam, przez własną głupotę zostawić taką osobę...


Czemu ta piosenka aż tak na mnie odziałowuje ??

PS.
" Ja myślałem, że jestem nieśmiertelny
Zapomniałem, że przecież jestem Ci potrzebny
Łatwo odejść bez podania ręki
I zostawić tych, którzy będą za mną tęsknić
Proszę Cię nie miej do mnie żalu
Znasz mnie przecież jechałem pomału
Wybacz mi, że tak głupio skończyłem
Wiem wciąż myślisz, że wrócę do Ciebie za chwilę"

niedziela, 2 września 2012

Ndziela

Nienawidzę takiego stanu jak mam teraz w tej chwili, po wypaleniu już -entego papierosa nadal nie jestem wstanie usnąć, to wszystko jest tak szeroko do duuupy.

Kurde myślałem że ta niedziela wakacji będzie troszkę inna, troszkę bardziej wyjątkowa, troszkę bardziej z Tobą.
Już sam fakt ze udało Ci się wyrwać mnie do kościoła, miałem nie iść ale jeśli i Ty tam będziesz, to warto się przełamać.
Potem po obiadku wpadłaś do mnie, błogie leżenie w łóżku, typowo niedzielny chillout i co i nagle Ci się przypomniało że masz telefon i nagle przyjaciółeczka się dobijała (bez obrazy, ale i tak "przyjaciółeczkę" lubię), i co musisz się z Nią spotkać.
Wiesz że mój czas dla Ciebie w dni powszednie jest ograniczony godzinami 18-22.30, i wiesz że jutro raczej pół dnia będziesz miała wolnego i tak pewnie się spotkasz z Paulinką to wolałaś to zrobić dzisiaj bo ten bo tamten / wolę bez nazwisk.
Naprawdę mnie to boli, ja potrafiłem zrezygnować z Wrocławskiej dla Ciebie, ale cóż jednak nie możesz całego Bożego dnia spędzić ze mną... No spoko ...





PS.
Uporczywie, z natarczywością Maniaka czekam na odbiór mojej Laluni, jednak się przyjadę.
Taką miałem wielką ochotę, gdy zamknąłem za Tobą szklane drzwi, wziąć kluczyki i pojechać na Wro i wyżyć się wyładować z Siebie to całą agresję ale cóż nie mam jak ....



sobota, 1 września 2012

Para? Związek? Praca? E?

Chyba każdy ma tak że jak czegoś nie ma, to zaczyna Sobie obmyślać jak to będzie gdy będzie to miał ?

Miałem Alfę, czyli FWD to chciałem mieć coś z RWD, i co trafiła się Beemka i podobno Niemieckie niezawodne, hah i stoi na Warsztacie z rozłożonym na części silnikiem... A podobno to Alfy się psują xD

Ale wracając, do tego co miałem napisać, każdy Sobie jakoś wyobraża związek ...
Jedyne co ja Sobie wyobrażałem to to co potrafiłem zaobserwować u znajomych, czyli łażenie po imprezach i takie tam...
Ale co mi się najbardziej podoba w związku z P:
Brak ciśnienia na wyznawanie Sobie miłości 24/h
Brak milionów esemesów.
Głupia pomoc przy sprzątaniu samochodu - a jak przyjemna :D
PS. P. jak się leżało w bagażniku ?? :P
Fakt że mogę iść do Niej, położyć się i usnąć a jak wstanę nie będzie awantury
"Tak mnie kochasz że zamiast ze mną pogadać śpisz"
Fakt że nawet głupie zabawy są fajne :D
Przekomarzania, awantury.
K: Dobra nie chcesz mi buzi dać to ja wychodzę...
P: KAAAAAAAAAAAAAROL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - każdy kto zna Panienkę P. to wie jak to brzmi.
Ten Twój wzrok dnia wczorajszego gdy powiedziałem że chce alfę kupić, Naprawdę się przestraszyłaś że jak znowu wrócę do Alfy to zostaniesz odstawiona na drugi plan ??

Kocham Cię, ale o tym wiesz, dziękuje Ci za każdy dzień z Tobą, Uwielbiam Cię za to jaka jesteś, jak do mnie podchodzisz, za to że mimo wszystko dogadujemy się, za te nasze sprzęczki, za to jak na mnie patrzysz jak chcesz mnie ugryźć, za jazdy u Ciebie i u mnie w domu, za robienie obciachu, za te nasze pseudo kłótnie w miejscach publicznych, za te Twoje foszki, za to jak przytulasz, jak całujesz, za to że mogę Ci wszystko powiedzieć, za zakłady, za słowne gierki, za To że pokazałaś mi czym jest prawdziwa miłość, czym jest taki prawdziwy związek gdzie co 5 minut nie muszę Ci odpisywać co u mnie co robię, że żyje. Za to że się Martwisz za to że mimo wszystko nie starasz mi się czegoś wmówić i ustawić pod Siebie. Za to że  mogę być przy Tobie Sobą, że mi ufasz że Martwisz się.
Za to jak na mnie krzyczysz, jak wkładasz mi Palce w żebra, za grę na kitarze, za to jak patrzysz na mnie próbując wzrokiem podziękować że jestem. Za to jak zaczynasz mówić o jakimś chłopaku i co tam się nei wydarzyło tylko po to żeby wzbudzić we mnie jakąś zazdrość. Za to że poświęcasz dla mnie tyle czasu, za to że mimo 2 różnych światów chcesz i mój poznać.

Kochanie moje najdroższe nie jestem ideałem, i nie jestem Tym Twoim wymarzonym "pedałkiem" ale Cię Kocham, i zrobię dla Ciebie wszystko.

Dziewczyna
Zzzzz
Internetu
Ę?
Która
Udowodniła 
Jak
Ę

Zakochanie
Aktualizuje

Tobie
Organizację

Życiową
Ewentualnie

Jaki
Ekstremalnie
Staję się
Tobie
Elastyczny
Światopogląd


Piosenka :D


http://www.youtube.com/watch?v=gh2Am-4GTE8
Tekst
http://teksty.org/tede,jakby-jutra-mialo-nie-byc,tekst-piosenki

wtorek, 7 sierpnia 2012

Przemyślenia

Żyje jest jakie jest niczego się nie zmieni raz jest dobrze a raz źle, swoją drogą i w tej i w tej sytuacji życiowej zawsze nam coś nie pasuje " Trawa jest bardziej zielona zawsze po drugiej stronie płotu" - może i coś w tym jest?


W maju sprzedałem mój skarb moją ukochaną Alfę, czemu to zrobiłem?!? - nie wiem może dlatego że jednak chciałem spróbować czegoś innego czegoś co doświadczałem tylko siedząc na miejscu pasażera RWD (tył napęd), aż w końcu nadarzyła się okazja BMW 2 litry 150 kucy pod maską
- istny "szatan" - myślałem wiadomo 2.5 czy 3 litry robi większą "robotę" ale w końcu nadarzyła się okazja na moje własne BMW - tak wiem wiem Bolid Młodzieży Wiejskiej - ale kurde imprezy mnie nie obchodziły do dziewczyn też jako tako farta nie miałem i co mi pozostało? na co miałem pracować? - na samochód :D
Alfa została sprzedana kupione zostało BMW i byłem w siódmym niebie, kumpel  mi wytłumaczył co zrobić by tylne opony traciły trakcje, zostały dokupione stalóweczki i wystarczyło tylko poszaleć.
Poszalałem, ba nawet przesadziłem odurzyłem się tym wspaniałym uczuciem gdy grupka ludzi jest wpatrzona tylko w Ciebie tylko w to co robisz kółko za kółkiem obroty na najwyższym poziomie pisk opon jeden wielki dym, zjazd na fajeczke i buuuum walnął silnik hmm co poradzić? nic nie poradzi się na to - takie życie takie hobby sobie wybrałem .
Nauczyłem się ważnej rzeczy by patrzeć na temperature silnika :)
Teraz oczekujemy na powrót mechanika z Wakacji i bierzemy się za naprawę - przewidywany koszt? - 1000zł ło matko moja pecja pójdzie na samochód? Co za debil tyle pieniędzy marnować w samochód sprzedaj go w mandziec i kup co innego coś co nie chla 20litrów na stówkę coś czego nie słychać na całym osiedlu ... - ale jest sens? Jest sens kupić Sobie zwykłe auto których pełno w tym mieście? niee alfa była wyjątkowa i taka będzie także beemka nie chce zginąć w tłumie.
Ile osób mówiło mnie poznając " a ja się zastanawiałem co za Debil to posiada to auto, i w końcu go poznałem" - może i Debil ale prawda była taka drugiego takiego auto nigdzie nie spotkasz.


A swoją drogą po to zacząłem pisać, jak to jest dążyć do czegoś jak się to ma to tak jakoś nie jest fajnie jak się wywało na początku czemu tak jest? Bo co człowiek woli dążyć do czegoś i to posiadać???!?

Ale skoro już znalazłem P. to jednak jej nie zostawię tak jak było w planach jednak mi dobrze z Tym człowiekiem jednak jest fajna ma wspaniały włos głos i wgl ;p

Po co ryzykować a potem błagać o to by wróciła? skoro sądzę zę drugiej takiej nie znajdę?
Trzeba zacząć o Nią dbać - może nie jest idealna może inna by Lepiej pasowała na to miejsce ale jeśli mnie kocha jeśli chce ze mną być to czym jej zabronie? skoro i ja Ją kocham ?

poniedziałek, 30 lipca 2012

Pech przez szczęście?

Jakie jest prawdopodobieństwo że z racji tego że znalazłem swoje szczęście życiowe wszystko inne wokół zaczyna się pierdolic ? Małe ale tak jest odkąd mam wrażenie że zakochuje się w P. odtąd zaczyna mi się sypać w życiu codziennym... Wyjazd do Sielpi fajny fajny ale ojciec to ma mnie ochotę zabić za samochód? Czy ja już naprawdę przestaje myśleć? Kurwa mac popełniam dziecinne błędy. Zastanawiam się czy jest sens mojego dalszego związku? Byłem sam to jakoś miałem lepszego farta w życiu wszystko się układało a teraz? Aż szkoda gadać, brakuje tylko bym stracił pracę to już sie całkowicie pogrąże...

Śmierć nie jest wyjściem ?!? 

Boże daj mi siły ...

niedziela, 29 lipca 2012

Wygląd...

Kurde czy facet patrzy na wygląd?
Nie powiem że nie, bo to by było kłamstwo, ale jednak każdy facet oczekuje czegoś ineego od dziewczyny.
P. ładna jesteś to fakt - masz tak specyficzną urodę że ja pie.... :D
Leżenie pod gołym niebem na kocyku jest ciekawym zajęcie dużo rozmów, minus?- Marta ma chłopaka ja dziewczynę- ale tak jak i Ona nie żałowałem że jestem zajęty. Marta - spoko klientka do której nic nie mam, można z Nią porozmawiać ...

Wkur.....

Czyżbyś mi pecha przynosiła ?
Kurde chciałem tylko do Ciebie pojechać, czemu to wszystko się tak chujowo układa? Czyżby los wątpił że jesteśmy dla Siebie pisani?

Chyba że to o coś innego chodzi, możliwe że ja tak się zakochałem że jak zaczne myśleć o Tobie to tracę całkowicie głowę? Tak czy inaczej widzimy się dopiero w piątek :(

środa, 25 lipca 2012

Samotność

Heh, ciężka misja rodziców od 3 dni nie ma w domu, od 3 jeżdżę rowerem do pracy i 3 dni nie trzezwieje za bardzo, plus moje kochanie wyjechało brakuje mi jej codziennie myślałem że dam Sobie radę ale z dnia na dzień jest gorzej.
Może mi się uda może w weekend ja zobaczę. Masakra jakas jak można aż tak za kimś tęsknić.

niedziela, 22 lipca 2012

Życie :(

Miałem tu coś napisać, przemyślenia czy coś innego ale kurde nie potrafię brakuje mi P. do tego zajeździłem samochód na WRO, fakt faktem zabawy i zacieszu miałem przy tym co nie miara ale jednak szkoda że zatraciłem się za bardzo w tym chwilowym szczęściu.

Codziennie patrzę na Twoje zdjęcie, im dłużej Cię nie ma tym gorzej się czuje mam dylematy, brakuje mi Ciebie i nie wiem jak to dalej będzie.
P.S.
Ten kraj mnie dobija.

wtorek, 17 lipca 2012

Pożegnanie.

I co wyjeżdzasz i czeka mnie 17dni bez Ciebie, przytul mnie dzisiaj na ten czas ...
Chciałbym nie tęsknić ale tak się nie da za bardzo się przyzwyczaiłem do Twojej osoby.

czwartek, 12 lipca 2012

"W końcu wzmocni mnie to co nie zdoła mnie zabić"

"Świat dziś zmienił się, kobiet są miliony,
Możesz wszystkie mieć: matki, córki, siostry, żony,
I nie ważne czy czarna, czy blondyna,
Jeśli tylko masz ochotę nawet rudą dziś podymasz."


Tekst piosenek mnie rozwala xD Ale jednak jakby trafić w niektóre kawałki, można je "podpiąć" pod świat rzeczywisty i czasami zastanawiamy się czy nie są przypadkiem o naszym życiu.

Wczorajszy wypad na basen od tak dawno nie pływałem, jak można iść na basen mini Aqua Park i pływać tylko robiąc baseny w te i spowrotem?? Tak wiem wiem lekarz mi kazał - tak w sumie jedyny sport i wysiłek który jest mi dozwolony. Tak ale jakbyśmy mieli żyć tak jak nam lekarze karzą było by nudno - zero wysiłku, zero ryzyka i wgl...
Aż przypominają mi się czasu dzieciństwa kiedy to nie znało się BHP kiedy za bardzo człowiek nie odróżniał co jest bezpiecznie a co nie jest bezpieczne - a mimo to, mimo kilku siniaków otarć, łez odziwo żyje. Dziecko to fajne urządzenie spadnie dziś z drzewa poobija się wróci do domu połozy się spać wstanie rano i znowu pójdzie się na to samo  drzewo bawić. A dorosły człowiek? raz się czymś "sparzy" i już więcej tego nie powtórzy niezależnie od Tego jak bylo miło.

Ogólnie to z chęcią bym wrócił do czasów dzieciństwa gdzie problemem było żeby się rodzice nie dowiedzieli (mogła Cię zatrzymać Policja albo coś - ale na to się miało przysłowiowo "wyjeb*ne").
Momenty gdy nie było telefonów ale odruchowo wiedziałeś gdzie szukać znajomych, gdzie jak się miało 10zł było się bogiem. Gdy można było szpanować zegarkiem bo miał podświetlany blat. Gdzie oznaka zajebist*ści auto było to ile ma rur wydechowych albo na liczniku. Gdy do szczęścia nie było duuużo potrzebne- mnie osobiście wystarczył rower plecak i coś do picia - byłem w swoim żywiole.


Czasy się zmieniły ludzie się zmienili i światopogląd się zmienił...
"Łapiesz? Życie takie – zawsze coś za coś
Z biegiem lat jest ważniejsze ile płacą
Nie myślałem za bardzo tak, mając dwadzieścia
Cały świat generalnie miałem gdzieś tam
Dziś jest presja, którą generuje ten świat"

wtorek, 10 lipca 2012

Sens? Życie? Po co to wszystko się zdarza?

"Tu przeplata się bogactwo i ubóstwo
Jedni charują za cztery blachy brutto
Drudzy wygrzewają dupsko
Są ludzie, którym ciężko wyrwać się z matki
Tęsknią za komuną
A nie mogliby żyć bez demokracji
Inni mają ambicje
Dom, kochającą kobietę
Różnią się od tych wolno żyjących
Miłością pod sklepem"


Co powinien robić 21-edno latek? Powinien siedzieć na studiach pić codziennie jakieś piwka, latać po klubach i nie martwić się o jutro... Pytanie mógłbym zadać gdzie popełniłem błąd skoro siedzę teraz w biurze przy komputerze nie mogąc się skupić na pracy? W sumie to nigdzie nie do końca był to mój wybór poszedł bym na psychologie (P. mówi że się nadaje :P) albo na tą Dyplomację o której mówiła Iza. Ale cóż marzenia marzeniami ale mamy także Polskie realia ... wiedziałem jak będzie i domyślałem się jak to wszystko będzie wyglądać i dlatego wybrałem pracę - miałem szczęście fakt faktem - i jednak na wymarzone studia pójdę jak będę mógł Sobie wszystko sam opłacić.

Są momenty że mam wielką ochotę wstać ubrać się i po prostu spierd*lić  z tego kraju bo robi to się wszystko chore, do tej pory mnie tu Nic nie trzymało i nawet takie plany były by uciec do Nowej Zelandii i tam zacząć wszystko od Nowa od Zera od podstaw. Ale napatoczyła się Patrycja - od Ta kobieta wywołuje epilepcje serca u mnie, ale cóż szukałem kogoś takiego z wadami i zaletami :)





Moje myśli przerażają mnie jak i Ciebie ale cóz mam mętlik w głowie i to cholerny.
Czasami mam wrażenie po co To wszystko iśc umrzeć i mieć spokój albo uciec nie pozostawiając żadnego listu, zostawiając telefony dokumenty.

środa, 4 lipca 2012

Nocne myśli

Czym są wspomnienia ? Czasami nie chciałbym ich mieć, przeglądając telefon zawsze trafię na fot na którym się zatrzymam, zamyśle i które wywoła mieszane uczucia...
Moja Alfinka dla nie których poprostu samochód dla mnie swego czasu całe życie...
Czemu mimo wszystko została sprzedana? Czemu się do Niej przywiazalem ?? Ahh moment w życiu gdy miałem tylko Moją Śliczne nigdy si na Niej nie zawiódłem i mimo jej wad można powiedzieć że Ją kochałem. Wiecie co pewnie większość osób myśli co za debil Kocha auto... Może coś w tym jest tylko że to nauczyło mnie czegoś czego internet nie nauczy - a mianowicie Kochania nie za coś a mimo wszystko.
"Alfa spala hektolitry benzyny trzeszczy psuje się" więc jakby nie patrzec tylko debil trzyma takie auto.

Jak można trzymać coś co pożera 3/4 Twojej pensji i wcale nie jest mu mało? - jak widać się da.

Nie liczy się silnik, nie liczy się ilość koni, nie liczy się jakość zestawu audio ... Liczyło się to że to był mój samochód i potrafiła się odwdzięczyć za to że o Nią dbalem rykiem silnika i tym jak się w Niej czułem

Może to chore porównywać dziewczynę do auta ale to samo jest teraz nie wybrałem Cię bo jesteś ładna, ani dlatego że masz fajny charakter - wybrałem Cię dla tego że przy Tobie czuje się jak bóg. Tego że miłość jest - nie zaprzeczę. Ale Miłość przychodzi a potem odchodzi a tego jak się czuje w twoim towarzystwie nie da się zapomnieć. Uwielbiam Twój śmiech, to jak na mnie patrzysz, to jak Ci lecą łapki gdy Ci podpadne. Wiadomość pisana o 2 e nocy więc bez ładu i składu. Bądź nie dla tego że Kochasz bądź mimo wszystko i akceptuję i chce Cię z zaletami i z wadami.

niedziela, 1 lipca 2012

Sny

Kto wymyślił by pracę w biurze zaczynać o 8- nie mam ochoty wstawać z łóżka... Niemiłosiernie chce mi się palić- ale trzeba się powstrzymać, może P. będzie dumna.

W sumie miałem dzisiaj ciekawe sny była w Nich nawet Kinga...

masakabra Jakaś, pies z trzecim okiem, równoległy świat, nie wiem co mają znaczyć te sny ale to podobno podświadome pragnienia. Blog P, który czytałem na noc doprowadził mnie do metlika w głowie - może to dlatego takie sny miałem. Jak to w radio zawsze bywa: chciałbym pozdrowić moją Mamę no i Tatę...

Przemyślenia

Wypuszczając dym z papierosa zastanawiam się czym jest zazdrośc...

Hmmm jest ona fajna ale do pewnego momentu, podobno u chłopaków jest słodka.

O chłopaka który jest z mojego miasta i który spotyka się z Moim Kochaniem mógłbym byc zazdrosny, ale z chęcią go poznam.
Ale schody się zaczynają gdy chodzi o człowieka który mieszka dalej którego tak naprawdę nie można kontrolowac o tak i tu się zaczyna "konkurencja", przecież nie będę ganiał po 100Km w jedną stronę by typkowi przekazac że ta dziewczyna jest moja bo fakt faktem można by u Niej stracic zaufanie.

Jednak nie powinienem byc zazdrosny bo już tyle razy w życiu byłem po tej drugiej stronie, to ja byłem przyjacielem to ja byłem tym dobrym kumplem z którym czyjaś dziewczyna spędzała czas, któremu o wszystkim mówiła, który wiedział więcej o Niej niż jej chłopak. I może ta moja zazdrośc nie jest taka wielka chodź w życiu nie zaufałbym innemu facetowi zostawiając go z Moją Panną.
Jednak własna osoba to własna osoba. Wiem że jeśli przebywając dosyc często z czyjąś dziewczyną w momencie gdy zaczynało mnie ciągnąc do Niej, zawsze starałem się na tydzień urwac spotkania przemyślec to szczególnie gdy wiedziałem że to mojego kumpla dziewczyna.



Ale jednak On jest daleko, przeklęty M. nie jest stąd nie mam okazji się z Nim spotkac pogadac powyjaśniac kilka spraw - nie tu nie chodzi o danie w "mordę" bo przecież Ślicznotka jest moją dziewczyną, chodzi o zwykłą rozmowę. Jednak swoje człowiek się w życiu przeszedł i jednak bardziej wolę rozmowę, od pochopnych akcji... - tylko tu chodzi o taką zwyczajną spokojną, bez nerwów rozmowę.

Jednak głupie piosenki potrafią coś w życiu zdziałac, tej piosenki słuchałem ostatnimi czasu dosyc często, niby disco-polo niby wstyd a jednak krótki tekst, a ma coś takiego w Sobie - ukazuję to czym kierowałem się szukając drugiej połówki i w momencie gdy zwątpiłem że takową znajdę (ba miałem już zajęcie przynajmniej na rok - trzeba by ogarnąc samochód) znalazła się sama, może ma kilka Wad a jej skoki nastrojowe potrafią człowieka zdenerwowac, ale jest taka słodka taka moja że potrafię jej dużo wybaczyc.


Bądź ze mną nie dla czegoś a mimo wszystko ;*

Powrócifszy...

Czym jest związek??
Czy jest to wspólne przebywanie razem 24/h, wieczne trzymanie się za ręce, i w kółko powtarzanie "Kocham Cię" ???  - tak ale chyba w podstawowce...

Z racji tego że prawdopodobnie udało mi się znaleść (do tej pory nie ogarniam jak napisać to słowo) moje życiowe szczęście zacząłem się nas Tym zastanawiać, i doszedłem do jednego wniosku:

Nie chciałby przebywać z Tobą tylko na długich spacerach na których rozmawiamy o wszystkim,
Chciałbym widzieć Twoją nudę i złość w momencie gdy sprzątam samochód a Ty widzisz bez celu,
Chciałbym się na Ciebie złościć i powtarzać - ileż można wybierać jedną sukienkę.
Chciałbym byś wyganiała mnie na spotkanie z kumplami gdy za dużo czasu spędzam z Tobą.
Chciałbym Cię podwozić i odbierać od koleżanki gdy macie ochotę na babski wieczór,
Chciałbyk przepraszać Cię godzinami za to że obróciłem się za tamtą blondyną ...

Życie nie może być idealne bo wtedy jest nudne, ale z Tobą mi to nie grozi ...