Jakie jest prawdopodobieństwo że z racji tego że znalazłem swoje szczęście życiowe wszystko inne wokół zaczyna się pierdolic ? Małe ale tak jest odkąd mam wrażenie że zakochuje się w P. odtąd zaczyna mi się sypać w życiu codziennym... Wyjazd do Sielpi fajny fajny ale ojciec to ma mnie ochotę zabić za samochód? Czy ja już naprawdę przestaje myśleć? Kurwa mac popełniam dziecinne błędy. Zastanawiam się czy jest sens mojego dalszego związku? Byłem sam to jakoś miałem lepszego farta w życiu wszystko się układało a teraz? Aż szkoda gadać, brakuje tylko bym stracił pracę to już sie całkowicie pogrąże...
Kurde czy facet patrzy na wygląd? Nie powiem że nie, bo to by było kłamstwo, ale jednak każdy facet oczekuje czegoś ineego od dziewczyny. P. ładna jesteś to fakt - masz tak specyficzną urodę że ja pie.... :D
Leżenie pod gołym niebem na kocyku jest ciekawym zajęcie dużo rozmów, minus?- Marta ma chłopaka ja dziewczynę- ale tak jak i Ona nie żałowałem że jestem zajęty. Marta - spoko klientka do której nic nie mam, można z Nią porozmawiać ...
Czyżbyś mi pecha przynosiła ?
Kurde chciałem tylko do Ciebie pojechać, czemu to wszystko się tak chujowo układa? Czyżby los wątpił że jesteśmy dla Siebie pisani?
Chyba że to o coś innego chodzi, możliwe że ja tak się zakochałem że jak zaczne myśleć o Tobie to tracę całkowicie głowę? Tak czy inaczej widzimy się dopiero w piątek :(
Heh, ciężka misja rodziców od 3 dni nie ma w domu, od 3 jeżdżę rowerem do pracy i 3 dni nie trzezwieje za bardzo, plus moje kochanie wyjechało brakuje mi jej codziennie myślałem że dam Sobie radę ale z dnia na dzień jest gorzej.
Może mi się uda może w weekend ja zobaczę. Masakra jakas jak można aż tak za kimś tęsknić.
Miałem tu coś napisać, przemyślenia czy coś innego ale kurde nie potrafię brakuje mi P. do tego zajeździłem samochód na WRO, fakt faktem zabawy i zacieszu miałem przy tym co nie miara ale jednak szkoda że zatraciłem się za bardzo w tym chwilowym szczęściu.
Codziennie patrzę na Twoje zdjęcie, im dłużej Cię nie ma tym gorzej się czuje mam dylematy, brakuje mi Ciebie i nie wiem jak to dalej będzie.
P.S.
Ten kraj mnie dobija.
I co wyjeżdzasz i czeka mnie 17dni bez Ciebie, przytul mnie dzisiaj na ten czas ...
Chciałbym nie tęsknić ale tak się nie da za bardzo się przyzwyczaiłem do Twojej osoby.
"Świat dziś zmienił się, kobiet są miliony,
Możesz wszystkie mieć: matki, córki, siostry, żony,
I nie ważne czy czarna, czy blondyna,
Jeśli tylko masz ochotę nawet rudą dziś podymasz."
Tekst piosenek mnie rozwala xD Ale jednak jakby trafić w niektóre kawałki, można je "podpiąć" pod świat rzeczywisty i czasami zastanawiamy się czy nie są przypadkiem o naszym życiu.
Wczorajszy wypad na basen od tak dawno nie pływałem, jak można iść na basen mini Aqua Park i pływać tylko robiąc baseny w te i spowrotem?? Tak wiem wiem lekarz mi kazał - tak w sumie jedyny sport i wysiłek który jest mi dozwolony. Tak ale jakbyśmy mieli żyć tak jak nam lekarze karzą było by nudno - zero wysiłku, zero ryzyka i wgl...
Aż przypominają mi się czasu dzieciństwa kiedy to nie znało się BHP kiedy za bardzo człowiek nie odróżniał co jest bezpiecznie a co nie jest bezpieczne - a mimo to, mimo kilku siniaków otarć, łez odziwo żyje. Dziecko to fajne urządzenie spadnie dziś z drzewa poobija się wróci do domu połozy się spać wstanie rano i znowu pójdzie się na to samo drzewo bawić. A dorosły człowiek? raz się czymś "sparzy" i już więcej tego nie powtórzy niezależnie od Tego jak bylo miło.
Ogólnie to z chęcią bym wrócił do czasów dzieciństwa gdzie problemem było żeby się rodzice nie dowiedzieli (mogła Cię zatrzymać Policja albo coś - ale na to się miało przysłowiowo "wyjeb*ne").
Momenty gdy nie było telefonów ale odruchowo wiedziałeś gdzie szukać znajomych, gdzie jak się miało 10zł było się bogiem. Gdy można było szpanować zegarkiem bo miał podświetlany blat. Gdzie oznaka zajebist*ści auto było to ile ma rur wydechowych albo na liczniku. Gdy do szczęścia nie było duuużo potrzebne- mnie osobiście wystarczył rower plecak i coś do picia - byłem w swoim żywiole.
Czasy się zmieniły ludzie się zmienili i światopogląd się zmienił...
"Łapiesz? Życie takie – zawsze coś za coś Z biegiem lat jest ważniejsze ile płacą Nie myślałem za bardzo tak, mając dwadzieścia Cały świat generalnie miałem gdzieś tam Dziś jest presja, którą generuje ten świat"
"Tu przeplata się bogactwo i ubóstwo
Jedni charują za cztery blachy brutto
Drudzy wygrzewają dupsko
Są ludzie, którym ciężko wyrwać się z matki
Tęsknią za komuną
A nie mogliby żyć bez demokracji
Inni mają ambicje
Dom, kochającą kobietę
Różnią się od tych wolno żyjących
Miłością pod sklepem"
Co powinien robić 21-edno latek? Powinien siedzieć na studiach pić codziennie jakieś piwka, latać po klubach i nie martwić się o jutro... Pytanie mógłbym zadać gdzie popełniłem błąd skoro siedzę teraz w biurze przy komputerze nie mogąc się skupić na pracy? W sumie to nigdzie nie do końca był to mój wybór poszedł bym na psychologie (P. mówi że się nadaje :P) albo na tą Dyplomację o której mówiła Iza. Ale cóż marzenia marzeniami ale mamy także Polskie realia ... wiedziałem jak będzie i domyślałem się jak to wszystko będzie wyglądać i dlatego wybrałem pracę - miałem szczęście fakt faktem - i jednak na wymarzone studia pójdę jak będę mógł Sobie wszystko sam opłacić.
Są momenty że mam wielką ochotę wstać ubrać się i po prostu spierd*lić z tego kraju bo robi to się wszystko chore, do tej pory mnie tu Nic nie trzymało i nawet takie plany były by uciec do Nowej Zelandii i tam zacząć wszystko od Nowa od Zera od podstaw. Ale napatoczyła się Patrycja - od Ta kobieta wywołuje epilepcje serca u mnie, ale cóż szukałem kogoś takiego z wadami i zaletami :)
Moje myśli przerażają mnie jak i Ciebie ale cóz mam mętlik w głowie i to cholerny. Czasami mam wrażenie po co To wszystko iśc umrzeć i mieć spokój albo uciec nie pozostawiając żadnego listu, zostawiając telefony dokumenty.
Czym są wspomnienia ? Czasami nie chciałbym ich mieć, przeglądając telefon zawsze trafię na fot na którym się zatrzymam, zamyśle i które wywoła mieszane uczucia...
Moja Alfinka dla nie których poprostu samochód dla mnie swego czasu całe życie...
Czemu mimo wszystko została sprzedana? Czemu się do Niej przywiazalem ?? Ahh moment w życiu gdy miałem tylko Moją Śliczne nigdy si na Niej nie zawiódłem i mimo jej wad można powiedzieć że Ją kochałem. Wiecie co pewnie większość osób myśli co za debil Kocha auto... Może coś w tym jest tylko że to nauczyło mnie czegoś czego internet nie nauczy - a mianowicie Kochania nie za coś a mimo wszystko.
"Alfa spala hektolitry benzyny trzeszczy psuje się" więc jakby nie patrzec tylko debil trzyma takie auto.
Jak można trzymać coś co pożera 3/4 Twojej pensji i wcale nie jest mu mało? - jak widać się da.
Nie liczy się silnik, nie liczy się ilość koni, nie liczy się jakość zestawu audio ... Liczyło się to że to był mój samochód i potrafiła się odwdzięczyć za to że o Nią dbalem rykiem silnika i tym jak się w Niej czułem
Może to chore porównywać dziewczynę do auta ale to samo jest teraz nie wybrałem Cię bo jesteś ładna, ani dlatego że masz fajny charakter - wybrałem Cię dla tego że przy Tobie czuje się jak bóg.
Tego że miłość jest - nie zaprzeczę.
Ale Miłość przychodzi a potem odchodzi a tego jak się czuje w twoim towarzystwie nie da się zapomnieć. Uwielbiam Twój śmiech, to jak na mnie patrzysz, to jak Ci lecą łapki gdy Ci podpadne.
Wiadomość pisana o 2 e nocy więc bez ładu i składu.
Bądź nie dla tego że Kochasz bądź mimo wszystko i akceptuję i chce Cię z zaletami i z wadami.
Kto wymyślił by pracę w biurze zaczynać o 8- nie mam ochoty wstawać z łóżka... Niemiłosiernie chce mi się palić- ale trzeba się powstrzymać, może P. będzie dumna.
W sumie miałem dzisiaj ciekawe sny była w Nich nawet Kinga...
masakabra Jakaś, pies z trzecim okiem, równoległy świat, nie wiem co mają znaczyć te sny ale to podobno podświadome pragnienia.
Blog P, który czytałem na noc doprowadził mnie do metlika w głowie - może to dlatego takie sny miałem.
Jak to w radio zawsze bywa: chciałbym pozdrowić moją Mamę no i Tatę...
Wypuszczając dym z papierosa zastanawiam się czym jest zazdrośc...
Hmmm jest ona fajna ale do pewnego momentu, podobno u chłopaków jest słodka.
O chłopaka który jest z mojego miasta i który spotyka się z Moim Kochaniem mógłbym byc zazdrosny, ale z chęcią go poznam.
Ale schody się zaczynają gdy chodzi o człowieka który mieszka dalej którego tak naprawdę nie można kontrolowac o tak i tu się zaczyna "konkurencja", przecież nie będę ganiał po 100Km w jedną stronę by typkowi przekazac że ta dziewczyna jest moja bo fakt faktem można by u Niej stracic zaufanie.
Jednak nie powinienem byc zazdrosny bo już tyle razy w życiu byłem po tej drugiej stronie, to ja byłem przyjacielem to ja byłem tym dobrym kumplem z którym czyjaś dziewczyna spędzała czas, któremu o wszystkim mówiła, który wiedział więcej o Niej niż jej chłopak. I może ta moja zazdrośc nie jest taka wielka chodź w życiu nie zaufałbym innemu facetowi zostawiając go z Moją Panną.
Jednak własna osoba to własna osoba. Wiem że jeśli przebywając dosyc często z czyjąś dziewczyną w momencie gdy zaczynało mnie ciągnąc do Niej, zawsze starałem się na tydzień urwac spotkania przemyślec to szczególnie gdy wiedziałem że to mojego kumpla dziewczyna.
Ale jednak On jest daleko, przeklęty M. nie jest stąd nie mam okazji się z Nim spotkac pogadac powyjaśniac kilka spraw - nie tu nie chodzi o danie w "mordę" bo przecież Ślicznotka jest moją dziewczyną, chodzi o zwykłą rozmowę. Jednak swoje człowiek się w życiu przeszedł i jednak bardziej wolę rozmowę, od pochopnych akcji... - tylko tu chodzi o taką zwyczajną spokojną, bez nerwów rozmowę.
Jednak głupie piosenki potrafią coś w życiu zdziałac, tej piosenki słuchałem ostatnimi czasu dosyc często, niby disco-polo niby wstyd a jednak krótki tekst, a ma coś takiego w Sobie - ukazuję to czym kierowałem się szukając drugiej połówki i w momencie gdy zwątpiłem że takową znajdę (ba miałem już zajęcie przynajmniej na rok - trzeba by ogarnąc samochód) znalazła się sama, może ma kilka Wad a jej skoki nastrojowe potrafią człowieka zdenerwowac, ale jest taka słodka taka moja że potrafię jej dużo wybaczyc.
Czym jest związek??
Czy jest to wspólne przebywanie razem 24/h, wieczne trzymanie się za ręce, i w kółko powtarzanie "Kocham Cię" ??? - tak ale chyba w podstawowce...
Z racji tego że prawdopodobnie udało mi się znaleść (do tej pory nie ogarniam jak napisać to słowo) moje życiowe szczęście zacząłem się nas Tym zastanawiać, i doszedłem do jednego wniosku:
Nie chciałby przebywać z Tobą tylko na długich spacerach na których rozmawiamy o wszystkim,
Chciałbym widzieć Twoją nudę i złość w momencie gdy sprzątam samochód a Ty widzisz bez celu,
Chciałbym się na Ciebie złościć i powtarzać - ileż można wybierać jedną sukienkę.
Chciałbym byś wyganiała mnie na spotkanie z kumplami gdy za dużo czasu spędzam z Tobą.
Chciałbym Cię podwozić i odbierać od koleżanki gdy macie ochotę na babski wieczór,
Chciałbyk przepraszać Cię godzinami za to że obróciłem się za tamtą blondyną ...
Życie nie może być idealne bo wtedy jest nudne, ale z Tobą mi to nie grozi ...