sobota, 3 czerwca 2017

Powrót? Poszukiwanie sensu? Szukanie wspomnień?

Ostatni mój post został opublikowany: 10.02.2013 03:12, 

od tego czasu sporo się zmieniło,
tak naprawdę wszystko zmieniło się przez ostatni miesiąc, +/- kilka dni,
fakt  ze od 6 czy 7 lat ciągle miałem auto, obecnie jestem bez i niczego nie szukam,
miałem kobietę, obecnie jestem singlem - rozstanie za porozumieniem stron w zgodzie,
Swoja drogą jak bardzo mnie ludzie zaskakują - oczywiście nie Pani P., inni obcy - czemu ludzie uważają że jak się ludzie rozstają to znikają z życia tej drugiej osoby?
Czemu młodzi sądzą że rozstając się najlepiej jest zerwać kontakt?
z Panią P. spędziłem praktycznie 5 lat (w tym miesiącu 24 pykło by równe 5lat),
poznaliśmy się, zbliżyliśmy, dlatego też jeśli ludzie byli ze Sobą szczerze,
przyszłościowo a poprostu gdzieś coś uciekło to ludzie rozstają się i żyją dalej posiadając ciągle ze Sobą kontakt, widując się co jakiś czas.

jednak człowiekowi zależało i zależy,
Równocześnie z tym blogiem, będę (prawdopodobnie jeśli starczy mi czasu - którego mam pod dostatkiem) prowadził drugi o trochę innym charakterze, jako zupełnie inna osoba.


Po rozstaniu z Panią P. dałem sam Sobie 30 dni +/- kilka dni na odpoczynek od wszystkiego, poskładania myśli - by nie ciągnąc tego całego chaosu który gdzieś się pojawił.

niedziela, 10 lutego 2013

22

Ojejciu już stara dupa jestem. 22 lata na karku no cóż takie życie.
Może jakoś specjalnie dużo ludzi nie pamiętało o moich urodzinach, ale był to cel zamierzony, zmiana daty urodzenia i ukrycie tego faktu na fejsbuku pozwoliło mi uniknąć tego niepotrzebnego SPAMU od ludzi którzy piszą "Naj" "spełnienia marzeń" bo tak wypada bo fejs przypomniał.
na co to komu?

Ten roczek? hmm aj pozmieniało się.
Miało być tu dużo napisane przemyślenia rozmyślenia i inne myślenia.
Ale nie mam siły na to ani głowy no cóż...

Rok: a Miałem Alfę Beemkę Golfa :D hue heu :D


poniedziałek, 21 stycznia 2013

...zapożyczone...

PAN MA PLAN !

Może to dziwne, że cytuję tu koleżankę i że cytat odnosi się do Boga.

Ale ostatnie wydarzenia z mojego życia, myśli przemyślenia skłaniają mnie do tego że nic nie dzieje się przypadkowo w życiu i chodź może moje słowa nie do końca się odnoszą w stronę Boga to tak naprawdę są to tylko cytaty którymi staram się coś opisać.

"Każda akcja ma swoją reakcję."

I chodź moja psychika w ostatnich dniach nieco bardzo wysiadła, chodź po głowie chodzi mi jeden temat i wyjść nie chce - postanowiłem, mimo moich błędów człowieczych zawierzyć wszystko Bogu.

Patrząc na moje życie ktoś pomyśli - cudowne nawrócenie; nie! to nie tak poprostu ja jak wierzyłem w Boga tak wierzyć będę, zaczęła mnie denerwować ta "szopka" wokół jego osoby- dziwne były ministrant oazowicz tak piszę - a jednak, każdy dojrzewa każdy ma jakieś przemyślenia życiowe i nikt nikomu niczego nie narzuca.

Każda osoba którą w życiu spotkamy odciska na Nas jakieś piętno mniejsze lub większe. I jak wiadomo niektórzy są "kimś" w życiu z powołania inni "bo jakoś tak wyszło -chciałem".
Nikogo nie potępiam nikogo nie osądzam [ nie piszę tu tylko o księżach bo do wszystkiego można mieć powołanie - budowlaniec, policjant, nauczyciel, rodzic]. Poznałem człowieka w moim życiu ktory mimo tego że ma dobrze prosperującą firmę budowlaną, poczuł powołanie by zostać katechetą i ot Moim Katechetą jest budowlaniec - jazda :D Jak to mówił "Moją szkolną pensję przeznaczam głównie na opłacenie telefonów - ale chce coś przekazać od Siebie i to robię - takie moje powołanie".

Ale jak jedna sytuacja może zdemotywować - księża że po kolędzie chodzą każdy wie, i zawsze za młodu było to fajne doświadczenie wpadał taki do mieszkania i pogadało się i wgl.
W tamtym roku z powodu pracy na księdza nie dotarłem do domu, w tym byłem co mnie lekko zbiło z tropu, i wywołało niejaką niechęć do "facetów w czarnych pelerynach:P", otóż szanowny ksiądz wpadł do mieszkania wszystko ładnie pięknie zaczął modlitwę, po której trzeba przeczytać pismo święte stoi koło Niego "mini ministrant" lat 11, młoda dama lat 19 i otóż ja lat 21 no i oczywiście moi rodzice, ale nie co tam trzeba to trzeba odbębnić złapał pismo otworzył przeczytał - jak mnie to wkurzyło zero jakiejś inicjatywy - O masz przeczytaj to czy coś- księży miałem to wiem że tak można a to ja czytałem a to moja siostra młody chyba też się kiedyś załapał.
Potem oczywiście wywiad środowiskowy co robisz, jak idzie, zajęcie jest, praca jest?
Oczywiście zapisanie na kopercie szanownego numeru mieszkania - hmm a co potem muszę podatek oddawać za to że księdzu dałem? W koszty to Sobie wrzuca czy jak? - Nie wiem nie rozumiem nie chce zrozumieć, to tylko człowiek i jak każdy ma jakieś obowiązki - fakt faktem cukierka dostałem - ba nie zjadłem ale cóż dostałem fakt się liczy :)

Trochę mnie te przemyślenia z tropu zbiły początkowej myśli odnośnie tego co chciałem napisać, także reasumując: Pan ma Plan - może do końca nie taki jak byśmy chcieli ale jak to kiedyś gdzieś słyszałem "Bóg nie daje Ci krzyża którego nie udźwigniesz" może i Racja czemuś jest Bogiem :)

Szanowne ukłony dla Pana na górze, dbaj tam o Nas :)


Pozdrówki także dla mojego Skarba :)

Najcenniejsze rzeczy w życiu nie nabywa się za pieniądze.
Albert Einstein

niedziela, 6 stycznia 2013

Ile można nie zasypiać,
nie jeść, nie oddychać, płakać, łzy połykać.
Koniec końcem, zawsze po burzy wychodzi słońce,
otrzymałaby swego obrońcę.
Jesteś moim przeznaczeniem. Wierzę, że ja Twoim,
tamtego nie zmienię.
Zechcesz widzieć poświęcenie, nie mów mi, że nie chcesz,
proszę, kocham Cię szalenie.
Uuu, awaria, kocham Cię jak wariat.
Stój, od zawsze chciałaś mieć ten wariant.
Tyle jest we mnie pasji do nas teraz.
Łaski, umieram, inne laski rozstrzelam.
Już nie potrzebuję tej maski twardziela.
Spójrz, niweluję ją i zacznę od zera.

czwartek, 22 listopada 2012

Danny the dog....

W sumie to siedzę i myślę i sam nie wiem co począć ze Sobą...
Świat to ciekawe urządzenie, hmm ;p
Z góry chciałbym przeprosić za brak ładu i składu ale sami wiecie piszę co myślę ;D

Swoją drogą wiem że nie lubisz mojego rapu, wiesz hmm bo słucham w aucie tego przy czym można sie odprężyć. Jeśli potrzebuje czegoś innego słucham też rapu ale wchodzi trochę inny klimat i tak naprawdę teksty niektórych potrafią poruszyć i dać do zastanowienia
Do przesłuchania Paluch "Za wszystko".

Jestem po obejrzeniu Danny the dog (in polisch league "Człowiek Pies") polecam wszystkim którzy nie oglądali - tak wiem dużo krwi zabijania - ale ten film czegoś uczy wystarczy go obejrzeć.

Swoją drogą Kochanie Moje Najdroższe wiesz że Cię kocham wiesz że przy Tobie robię różnie rzeczy że przy Tobie się na niektóre rzeczy odważyłem.
Tak samochód moją pasją ale jednak tatuś mój nauczył mnie jednej ważnej rzeczy - zrób Sobie piramidkę co jest najważniejsze i układaj Sobie wszystko podspodem według wartości ...
Byłem sam nie miałem nikogo to ustawiłem Sobie samochód na pierwszym miejscu - a kto "bogatemu" zabroni :P heheheh
Ale to wszystko się zmieniło jak Ciebie poznałem - sama pewnie zwróciłaś uwagę jak zaczęło się wszystko "urywać" odkąd Ciebie poznałem lepiej... Wiesz jesteś dla mnie najważniejsza w tym momencie i to z Tobą chcę spędzić reszte życia - tak wiem jak na 21letniego chłopaka bardzo odważne stwierdzenia.
Tak wiem masz 17 lat- ale powiedz mi co z Tego jak nic ale to nic nie przeszkadza mi w Twoim sposobie bycia.
Zauważyłem że i Ty się lekko zmieniłaś przy mnie :) cytując zasłuchane dzisiaj w Gulfie ;
Drugiego człowieka nikt nie zmieni jeśli sam nie będzie tego chciał.
Cała prawda - gdy zorientowałem się że jesteś dla mnie całym swiatem zacząłem przewartościowywać niektóre sprawy tak byś stała się najważniejsza.
Szczerze? jeśli nawet bym teraz kupił Alfę nie była by już ważna tak jak Ty jesteś - nawet jakby to byla ta Alfa ktorej oddałem serce - a Wiesz czemu? Bo jestem jak nigdy pewien miłości do Ciebie i wiem że z Tobą będę szczęśliwy żę to Ty dasz mi potomstwo że To Ty zawsze będziesz przy moim boku że To Ty zawsze będziesz mnie wspierać. Wiesz jak jest nie muszę tu tego opisywać ale cóz.
Czasami to co przeczytane bardziej oddziałowuje na psychikę - matko ile tego tu wyszło a wpadłem na chwilę.

ale tak to jest gdy człowiek ma mętlik gdy coś mu siedzi w głowie ...


PS. Kocham Cię i uciekam spać ;*

czwartek, 18 października 2012

oj tam

Czemu On wgl wstał Tego dnia o 8 ? Nikt nie wie, coś sprawiało że nie mógł spac dłużej.
Siedział do 5 na kompie, doszukiwał się przyszłości w innych krajach byle nie w swoim - nie widział już w Nim dla Siebie przyszłości.
Wstał, ubrał się zaliczając w miedzy czasie poranną toaletę i jakieś śniadanie, wyszedł z domu podszedł do swojego auta, odpalił je. Słuchał jak miło mruczy dośc specyficzny silnik boxera którego szukał pół roku by przełożyc. Tak malutka alfa z 2 litrowym silnikiem od subaru była jego marzeniem.
Ruszył w kierunku miasta, nie spieszyło mu się nigdzie jechał 40km/h szukając sensu życia w tym że jakim umierającym mieście. Jeździł tak bez celu dobre kilka godzin, aż zadzwonił telefon: "Synek wracaj o 13 obiad". Gdy zajechał do domu siedziała w Nim tylko mama, zrobiła obiad dla Siebie i dla Niego.
Ojciec jak zwykle gdzieś w trasie, brat na jakiejśc koloni, a siostra zwiedza Polskie może ze swoim chłopakiem. Jako iż nie miał planów na popołudnie, jak to zwykle bywało po obiedzie rozłożył się na dywanie oglądając z mamą telewizje. Gdy tak leżał i czekał na wiadomośc od kumpli gdzie tego wieczoru się ustawiają, by znowu "sterroryzować" miasto pomrukami swoich maszyn, dostrzegł ją na czacie na fejsbuku, tak da dziewczyna od początku jak tylko ją zobaczył przez przypadek na osiedlu wywołała u Niego jakieś mocniejsze bicie serca - to było dziwne bo takie uczucie znał, ale tylko jak wpadał w trans, jadąc autem.
Postanowił do Niej napisac, "a co tam raz się żyje" - pomyślal.
Rozmowa przebiegała dośc dziwnie, miał wrażenie że dziewczyna jako takiej chęci na rozmowę nie ma.
Spytał czy słyszała o koncercie w centrum miasta, -
"Tak słyszałam, nawet miałam iśc ale czuję się tak fatalnie że nawet nie podniosę się z łóżka" - odpisała mu.
- Słuchaj jest sobota, ładna pogoda za oknem a Ty będziesz siedziec w domu? Niewypada. Powiedz mi co masz do stracenia, wyjdź ze mną przejedziemy się, jak poczujesz się gorzej to odwiozę Cię do domu, wystarczy jedno Twoje słowo. - odpisał jej licząc że może tak ją przekona.
- Słuchaj, Karol naprawdę nie mam chęci iśc.
- Patrycja cały dzień chcesz spędzic w łóżku? - czekając na odpowiedź postanowił działac.
- Masz 32 minuty aby byc u mnie pod blokiem.
- Wiesz Karol no nie wiem. Nie czuję się za dobrze.
- 31 minut i 28 sekund i czas ucieka.
- Dobra, dobra będę. - zobaczył tylko jak ikonka z trybu online zmienia się na offline.
Poszedł do Siebie trochę się ogarnął, sprawdził pocztę, wypił do końca zaparzoną przez mamę kawę.
Spojrzał na zegarek "o matko minęło już pół godziny". Zerwał się od stołu i ruszył w stronę przedpokoju, założył buty po czym ruszył pod blok. Gdy wychodzi z klatki spojrzał na zegarek - tak właśnie mineło 32 minuty a jej nie widac"- pomyślał, gdy zaczął schodzic po schodach ujrzał Ją spokojnie maszerującą w swoją stronę, podszedł do Niej przywitał i powiedział podając rękę - Cześc, spóźniłaś się.

CDN....

4 lata

Na 8 do pracy, a ja męczę laptopa - super.
Ale kurde tak Sobie myślę ile to jest 4 lata?
Wiadomo że 4 lata to: 48 miesięcy, 1461 dni, 35040 godzin, 2102400 minut i 126144000 sekund, i jeśli patrząc na lata wydaję się mała liczba to już patrząc na sekundy wydaje się mega ogromna.

Wiem P. że rocznikowo masz 17 lat, wiem także jacy ludzie w takim wieku potrafią byc.
Ale przyznam Ci szczerze, że gdzieś tam w środku mnie to drażni.
Kurde nawet nie wiem jak to wszystko opisac by było dobrze, bo przecież czytając można wywnioskowac że dla mnie coś przeminęło i chciałbym to zakończyc- a tak nie jest!!

Tak jak byłem pewny mojej Alfy, tak teraz jestem pewny mojej miłości do Ciebie, może to dziwne chłopak 21 lat, ma już w planach założenie rodziny, wybudowanie domu - wiesz co może i dziwne może i Patrząc na moje dotychczasowe życie wydaje się to wręcz niemożliwe że myślę o takim czymś ale to prawda.
Wiesz do życia podchodzę trochę inaczej niż więszkośc ludzi w moim wieku, ale to raczej kwestia wychowania, tego co przeżyłem i tego co widziałem. .Wiem że połowa tak wcześnie zawieranych małżeństw się rozpada, bo ludzie dopiero zauważają jak to jest życ na własny rachunek.
Ale cóż poradzic, mój ukochany tatuś wyrobił we mnie dobrą piramidkę i nauczył ważnych rzeczy - i chwała mu za to! - to on pokazał mi że wystarczy samochód i można zwiedzic niezły kawał Polski, pokazał mi także że są momenty w życiu gdzie człowiek nie liczy się z kosztami. - ale to nie post o Tatusiu tylko o moim najdroższym skarbie.

Chwila odpoczynku :P
- Słoneczko?
- co tam ?
- Już zaszło - może i jestem chory psychicznie na Twoim punkcie ale właśnie widzę przed oczami Twój uśmiech.


CD.
Zaskakujesz mnie kobieto niesamowicie, nie wiem czy robisz to tylko po to bym jak najdłużej przy Tobie wytrzymał, czy naprawdę tego chcesz.
Kurde nie spodziewał bym się nigdy pytania z Twoich ust czy nauczę Cię takich rzeczy samochodem jak to ja mam w nawyku.
Kurde te Twoje słowa "Fajnie by było zasypiac i budzic się przy Tobie" kobieto nawet nie wiesz jak ja o Tym marzę.

Mętlik w głowie brak snu nie pozwala mi racjonalnie myślec by coś więcej tu napisac.

Nie wiem ile osób tak naprawdę przegląda tego bloga i go czyta ale dla wzystkich pozdrowienia ;)

"Kiski, loFki, Ślimaczki xd"