"Świat dziś zmienił się, kobiet są miliony,
Możesz wszystkie mieć: matki, córki, siostry, żony,
I nie ważne czy czarna, czy blondyna,
Jeśli tylko masz ochotę nawet rudą dziś podymasz."
Możesz wszystkie mieć: matki, córki, siostry, żony,
I nie ważne czy czarna, czy blondyna,
Jeśli tylko masz ochotę nawet rudą dziś podymasz."
Tekst piosenek mnie rozwala xD Ale jednak jakby trafić w niektóre kawałki, można je "podpiąć" pod świat rzeczywisty i czasami zastanawiamy się czy nie są przypadkiem o naszym życiu.
Wczorajszy wypad na basen od tak dawno nie pływałem, jak można iść na basen mini Aqua Park i pływać tylko robiąc baseny w te i spowrotem?? Tak wiem wiem lekarz mi kazał - tak w sumie jedyny sport i wysiłek który jest mi dozwolony. Tak ale jakbyśmy mieli żyć tak jak nam lekarze karzą było by nudno - zero wysiłku, zero ryzyka i wgl...
Aż przypominają mi się czasu dzieciństwa kiedy to nie znało się BHP kiedy za bardzo człowiek nie odróżniał co jest bezpiecznie a co nie jest bezpieczne - a mimo to, mimo kilku siniaków otarć, łez odziwo żyje. Dziecko to fajne urządzenie spadnie dziś z drzewa poobija się wróci do domu połozy się spać wstanie rano i znowu pójdzie się na to samo drzewo bawić. A dorosły człowiek? raz się czymś "sparzy" i już więcej tego nie powtórzy niezależnie od Tego jak bylo miło.
Ogólnie to z chęcią bym wrócił do czasów dzieciństwa gdzie problemem było żeby się rodzice nie dowiedzieli (mogła Cię zatrzymać Policja albo coś - ale na to się miało przysłowiowo "wyjeb*ne").
Momenty gdy nie było telefonów ale odruchowo wiedziałeś gdzie szukać znajomych, gdzie jak się miało 10zł było się bogiem. Gdy można było szpanować zegarkiem bo miał podświetlany blat. Gdzie oznaka zajebist*ści auto było to ile ma rur wydechowych albo na liczniku. Gdy do szczęścia nie było duuużo potrzebne- mnie osobiście wystarczył rower plecak i coś do picia - byłem w swoim żywiole.
Czasy się zmieniły ludzie się zmienili i światopogląd się zmienił...
Wczorajszy wypad na basen od tak dawno nie pływałem, jak można iść na basen mini Aqua Park i pływać tylko robiąc baseny w te i spowrotem?? Tak wiem wiem lekarz mi kazał - tak w sumie jedyny sport i wysiłek który jest mi dozwolony. Tak ale jakbyśmy mieli żyć tak jak nam lekarze karzą było by nudno - zero wysiłku, zero ryzyka i wgl...
Aż przypominają mi się czasu dzieciństwa kiedy to nie znało się BHP kiedy za bardzo człowiek nie odróżniał co jest bezpiecznie a co nie jest bezpieczne - a mimo to, mimo kilku siniaków otarć, łez odziwo żyje. Dziecko to fajne urządzenie spadnie dziś z drzewa poobija się wróci do domu połozy się spać wstanie rano i znowu pójdzie się na to samo drzewo bawić. A dorosły człowiek? raz się czymś "sparzy" i już więcej tego nie powtórzy niezależnie od Tego jak bylo miło.
Ogólnie to z chęcią bym wrócił do czasów dzieciństwa gdzie problemem było żeby się rodzice nie dowiedzieli (mogła Cię zatrzymać Policja albo coś - ale na to się miało przysłowiowo "wyjeb*ne").
Momenty gdy nie było telefonów ale odruchowo wiedziałeś gdzie szukać znajomych, gdzie jak się miało 10zł było się bogiem. Gdy można było szpanować zegarkiem bo miał podświetlany blat. Gdzie oznaka zajebist*ści auto było to ile ma rur wydechowych albo na liczniku. Gdy do szczęścia nie było duuużo potrzebne- mnie osobiście wystarczył rower plecak i coś do picia - byłem w swoim żywiole.
Czasy się zmieniły ludzie się zmienili i światopogląd się zmienił...
"Łapiesz? Życie takie – zawsze coś za coś
Z biegiem lat jest ważniejsze ile płacą
Nie myślałem za bardzo tak, mając dwadzieścia
Cały świat generalnie miałem gdzieś tam
Dziś jest presja, którą generuje ten świat"
Z biegiem lat jest ważniejsze ile płacą
Nie myślałem za bardzo tak, mając dwadzieścia
Cały świat generalnie miałem gdzieś tam
Dziś jest presja, którą generuje ten świat"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz